Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 25  Następna strona
Wiadomość Autor
PostNapisane: 26 lip 2010, o 13:51 
Anulka napisał(a):
Rut napisał(a):Ktoś kto zakłada rodzinę musi być gotowy na przyjęcie do niej kolejnego dziecka


Można również po prostu powiedzieć, że:
Ktoś kto używa prezerwatyw musi być gotowy na przyjęcie do rodziny dziecka.
Zresztą ktoś kto stosuje NPR również musi.

_________________
"wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść"


Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 13:21
Posty: 534
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 14:04 
Podsumowując: każdy, kto uprawia seks powinien być gotowy na przyjęcie dziecka :D
Chodzi mi o to, że ludzie, nawet katolicy, niekoniecznie zakładają rodziny z myślą o gromadce dzieci. Nie można z góry zakładać, że każdy seks zakończy się ciążą. Można by się było załamać :D Wiadomo, że zawsze może się zdarzyć, nawet jak się stosuje 5 metod antykoncepcji na raz. Ale... coś mi tu nie pasuje. To, że ktoś używa prezerwatyw nie musi oznaczać, że seks jest dla niego najważniejszy. Można je też stosować tylko w małżeństwie i wtedy nie ma możliwości zarażenia się jakąś chorobą (zakładając, że nasz mąż/żona jest zdrowy). To nie jest takie czarno-białe jak by się chciało. W tym sensie, że nie można dopatrywać się w prezerwatywach źródła wszelkiego zła.


Offline

Dołączył(a): 4 cze 2009, o 16:49
Posty: 106
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 14:21 
Amen:)

_________________
"wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść"


Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 kwi 2010, o 13:21
Posty: 534
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 15:48 
Rut napisał(a):
prezerwatywa nie chroni przed zarażeniem, ale zmniejsza ryzyko zarażenia.

Czyli chroni (zgadza się to z definicja słowa 'chronić').
Edit: Ah... Chciałem napisać 'chronić', a nie 'szkodzić'. Poprawiłem.

_________________
He who can properly define and divide is to be considered a god.


Ostatnio edytowano 26 lip 2010, o 16:47 przez Fils, łącznie edytowano 1 raz

Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 19:38
Posty: 1777
Lokalizacja: Wyznanie: brak
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 16:10 
Z tym że respirator służy do podtrzymywania życia. prezerwatywa raczej niekoniecznie.


Offline

Dołączył(a): 25 lip 2010, o 15:38
Posty: 25
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 16:29 
trudno wymagać od młodych ludzi wyobraźni i odpowiedzialności stuprocentowej. Trudno też wyobrazić sobie że nagle wszyscy młodzi ludzie postanawiają "żyjmy w czystości do ślubu". W świetle tych trudności, ciężko nie uznać prezerwatyw za dobre rozwiązanie. Wyobrażacie sobie nagły przypływ młodych, nie przygotowanych do wychowywania dzieci rodziców? ja nie. jeśli już idą do łóżka to niech się zabezpieczą, żeby później nie było dramatów i jakichś tam nieszczęść...

_________________
Przyjdź!


Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2010, o 16:00
Posty: 3730
Lokalizacja: Wielkopolska, wyznanie: miłosne
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 16:31 
prezerwatywa nigdy nie jest w 100 procentach zabezpieczeniem, natomiast świetną metodą jest wstrzemięźliwość !


Offline

Dołączył(a): 25 lip 2010, o 15:38
Posty: 25
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 16:50 
Ale o czym dyskusja? Jeżeli jesteś katolikiem - uważasz antykoncepcje za grzech. Koniec. Pasy bezpieczeństwa też nie zabezpieczają w 100%, a nie jest to argumentem za tym, żeby samochodem w ogóle nie jeździć. Nie zniżajmy się do tak idiotycznych argumentacji...

Pozdrawiam

_________________
He who can properly define and divide is to be considered a god.


Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 19:38
Posty: 1777
Lokalizacja: Wyznanie: brak
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 17:35 
właśnie - koniec dyskusji? wybacz, ale to takie... "nie dotyczy mnie to, więc nie ma co o tym gadać", na tej zasadzie nie powinniśmy gadać o jakiejkolwiek moralnej rzeczy, której nie doświadczyliśmy na własnej skórze...

no ja nie wiem. bo np moim zdaniem wcale nie są aż takie złe. i argument "bo to grzech..." nie rozwiązuje niczego. co jest większym złem - użycie prezerwatywy, czy "wpadka" młodych ludzi, przekreślająca ich plany i często będąca nie małym dramatem w ich życiu? myślę że zdecydowanie to drugie. I myślę, że obiektywnie tak to wygląda, i nie rozumiem dlaczego uważa się ich używanie za zło. Rozumiem że seks przedmałżeński jest uważany za grzech, ale chyba lepiej jeśli przynosi mniej złych efektów prawda?

oczywiście wstrzemięźliwość jest ok, ale jest to postawa dość rzadko ostatnio spotykana...

_________________
Przyjdź!


Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lip 2010, o 16:00
Posty: 3730
Lokalizacja: Wielkopolska, wyznanie: miłosne
 Zobacz profil  
 
Góra
PostNapisane: 26 lip 2010, o 18:05 
toyboy napisał(a):
właśnie - koniec dyskusji? wybacz, ale to takie... "nie dotyczy mnie to, więc nie ma co o tym gadać", na tej zasadzie nie powinniśmy gadać o jakiejkolwiek moralnej rzeczy, której nie doświadczyliśmy na własnej skórze...

Dyskusja niema sensu, ponieważ jest ona serią pozamerytorycznych argumentacji. Ponadto nie wiem o czym tu dyskutować. Grzech to sprawa związana z wiarą, a wiary nie da się argumentować, udowodnić. Uważasz, że są jakieś racjonalne powody, aby uznać antykoncepcje za zło? Potrafisz to uargumentować bez odwoływania się do wiary/tradycji?

toyboy napisał(a):
i argument "bo to grzech..." nie rozwiązuje niczego. co jest większym złem - użycie prezerwatywy, czy "wpadka" młodych ludzi, przekreślająca ich plany i często będąca nie małym dramatem w ich życiu?

Dla katolika seks przed ślubem jest grzechem ciężkim, a grzech jest utożsamiany z czynieniem zła. Dziecko to dar od Boga, mimo, że poczęte zostało grzesznie. Z punktu widzenia osoby niewierzącej wpadka jest po prostu efektem nieodpowiedzialności - niezastosowania antykoncepcji.
Jeżeli jesteś katolikiem to nie powinieneś uprawiać seksu przed ślubem. Jeżeli nie jesteś katolikiem to sam podejmujesz decyzje - ale jaki jest wtedy powód nieużywania antykoncepcji?

toyboy napisał(a):
oczywiście wstrzemięźliwość jest ok, ale jest to postawa dość rzadko ostatnio spotykana...

To, że coś jest rzadko spotykane, nie jest argumentem za tym, że jest dobre. ;) Tak jak mówię: to kwestia wiary. Mi nic do tego.

Pozdrawiam

_________________
He who can properly define and divide is to be considered a god.


Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 paź 2008, o 19:38
Posty: 1777
Lokalizacja: Wyznanie: brak
 Zobacz profil  
 
Góra
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 241 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 25  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do: